Trudna kartkówka

www.kartkowka.fdn.pl
Mały, zalękniony chłopiec. Wie, że w każdej chwili, z byle powodu może zostać skrytykowany, poniżony, zbity. Czy tym razem uda mu się uniknąć gniewu ojca? Czy interaktywna kampania 1% Fundacji Dzieci Niczyje to dobry sposób na pokazanie dramatu krzywdzonych dzieci i zaproszenia podatników do wspierania organizacji, która im pomaga?

W pierwszych miesiącach roku trwają kampanie zachęcające podatników do przekazania organizacjom pożytku publicznego 1% podatku. Organizacje przypominają o sobie informując, jaka jest ich misja i działania, na co przeznaczą pozyskane fundusze. Prezentują się jako skuteczne i wiarygodne. Często starają się zaangażować emocjonalnie adresatów swojej kampanii jednoprocentowej.



Kilka dni temu w internecie ruszyła interaktywna kampania „Kartkówka” - niezwykły spot zaprasza do przekazania 1% Fundacji Dzieci Niczyje. Jego bohaterem jest Adaś. Poznajemy jego rodziców – przemocowego ojca i bierną i zastraszoną matkę. Krótka scena z życia pozornie normalnej rodziny sugestywnie pokazuje codzienność dziecka doświadczającego przemocy. Ale to nie koniec. W aplikacji wykorzystano interaktywne narzędzia. Fundacja nakłania odbiorców do zaangażowania w wirtualną pomoc dziecku. By ocenić kampanię trzeba spotkać się z Adasiem i jego rodzicami.

Zobacz aplikację >>

Skorzystaj z aplikacji na Facebooku >>

To okazuje się bardzo trudnym doświadczeniem. Dorośli ludzie, świadomi fikcyjności sytuacji, klikający w klawiaturę komputera czy tabletu nagle przeżywają napięcie, lęk, presję, gubią się w obliczeniach. Bywa, że emocje ich przerastają. Piszą w komentarzach: A. przerażające, bałam się, koszmarnie się bałam; B. nie mogłam oglądnąć do końca, jakbym ojca widziała…; C. nie zniosłam tego psychicznie, pod taką presją po prostu nie mogę..; D. popłakałam się…. Jeśli nam jest tak trudno, to co przeżywa Adaś? Uświadamiamy sobie dramatyzm sytuacji krzywdzonego dziecka. Takim dzieciom i ich rodzinom pomaga Fundacja Dzieci Niczyje - każdego roku setkom w placówkach pomocowych, tysiącom w Telefonie Zaufania dla Dzieci. To wielkie wyzwanie, wymagające specjalistów, interdyscyplinarnej współpracy, logistyki, funduszy. Celem kampanii jest zachęcenie odbiorców do przekazania fundacji 1% podatku, by kontynuowała pomoc dzieciom.

Poruszającym kampaniom często towarzyszą pytania o ich kulisy, strategię, uzasadnienie użytych środków. Przygotowanie kampanii wymaga rozstrzygnięcia wielu dylematów – przyjrzyjmy się niektórym z nich. Gdy chce się dotrzeć do wielu odbiorców potrzebny jest czas antenowy, powierzchnie reklamowe, agencja kreatywna - to wszystko dużo kosztuje. Fundacja Dzieci Niczyje zdecydowała się więc prowadzić kampanię głównie w internecie. Pozyskała do współpracy pro bono agencję McCann Worldgroup , która z mistrzostwem i dużym zaangażowaniem opracowała i zrealizowała główny przekaz kampanii. Czy zrealizuje on założony cel? Zdecydowana większość reakcji internautów, to głębokie poruszenie sytuacją krzywdzonego dziecka i bardzo pozytywne oceny pomysłu na prezentację problemu. Piszą, że kampania jest genialna; najlepsza, jaka kiedykolwiek.., że przeżywają głębokie poczucie niesprawiedliwości, które objawia się ściśniętym gardłem i zaciśniętą pięścią na widok krzywdy i niesprawiedliwości. I o to właśnie chodzi!. Pojawiają się jednak również krytyczne komentarze i o nich kilka słów.

Przemoc wobec dzieci to bardzo trudny, bolesny problem. Czy mówiąc o nim pokazywać dramat, nieszczęście i cierpienie dziecka, czy też koncentrować się na pozytywnych efektach udzielanej pomocy? W fundacji wielokrotnie rozstrzygaliśmy ten dylemat starając się dopasować przekaz do celu kampanii. „Dajemy dzieciom siłę”, czy „Słowa dają moc” to przekazy kampanii, które prowadziliśmy, by pokazać, jak wiele można osiągnąć otaczając dziecko miłością i wsparciem. Tym razem chcieliśmy pokazać odbiorcom, jakim dzieciom pomagamy. Sytuacja małego Adasia jest kwintesencją losów wielu dzieci, które są pod opieką naszych terapeutów. Całkowicie zależne od rodziców, nie potrafiące sprostać ich oczekiwaniom, sparaliżowane lękiem, samotne w swoim cierpieniu. Chcieliśmy, by wszyscy do których dotrzemy z tym przekazem mieli szansę lepiej zrozumieć, na czym polega dramat krzywdzonego dziecka.

Jak połączyć uwrażliwianie na krzywdę z prośba o finansowe wsparcie? Jak uniknąć zarzutu o manipulację emocjami, emocjonalny szantaż, czy „niecne cele” pokazywania dramatu dziecka? Takie zarzuty pojawiły się w komentarzach niektórych internautów. To przykre, ale nie mamy z tym w fundacji problemu. Cel kampanii jest jasno prezentowany w spocie i w informacjach o kampanii, to: ułatwienie zapamiętania jej numeru KRS, a tym samym przekazanie 1% na rzecz organizacji. By zrobić to z przekonaniem, trzeba rozumieć, jakim problemem ta organizacja się zajmuje. To nie jest kampania edukacyjna i jej nie udaje. Nie jest adresowana do sprawców przemocy, nie kończy się przekazem „nie rób tego”. Edukować można rodzica, który karci dziecko klapsem, a sprawców poważnej przemocy fizycznej, psychicznej czy wykorzystywania seksualnego dziecka trzeba leczyć i karać. Nie kampanie mają chronić krzywdzone dzieci, tylko wrażliwi na przemoc ludzie i powołane do interwencji instytucje.

W komentarzach internautów pojawiają się też zarzuty o utrwalanie stereotypów – w spocie sprawcą przemocy wobec dziecka jest ojciec. A przecież bywają to również matki, „przemoc nie ma płci”. Tak, to prawda (choć wyniki badań pokazują, że sprawcami poważnej przemocy fizycznej wobec dzieci częściej są mężczyźni). Nie o tym jednak jest ta historia, wszyscy w niej krzywdzą dziecko – ojciec wrzaskiem i biciem, matka brakiem reakcji. Czy można byłoby odwrócić te role? Na pewno tak.

Czy można podzielić zarzut, iż w spocie gra się na poczuciu winy (nie uratowałeś/aś Adasia), by skłaniać ludzi do przekazania 1%? Podatnicy są dorośli. Nikt nie skłoni ich do podjęcia decyzji wbrew ich woli. Są dorośli więc wiedzą, w czym uczestniczą. Wiedzą, że nie ratuje się dzieci rozwiązywaniem matematycznych działań w internetowych aplikacjach. Dzieciom mogą pomóc ich bliscy, a gdy tych przerosną życiowe trudności – wrażliwi i kompetentni profesjonaliści. Zamierzeniem spotu jest obudzenie emocji, empatii i zrozumienia. Nawet jeśli w pierwszej chwili te emocje są trudne i bolesne, to wierzę, że finalnie wynika z nich refleksja, jak ważna jest ochrona dzieci przed wszelką przemocą.

W kontekście kampanii jednoprocentowej mówimy o wspieraniu organizacji. Taką możliwość stworzyły skarbowe regulacje, to szansa na podejmowanie potrzebnych obywatelskich działań zmieniających świat na lepszy. Brzmi to dość pompatycznie, ale dopóki będą krzywdzone dzieci, a publiczne służby ochrony nie zapewnią im wszystkim bezpieczeństwa i wsparcia, działania organizacji takich, jak Fundacja Dzieci Niczyje są potrzebne i warto je wspierać. O tym jest kampania „Kartkówka”.
Trwa ładowanie komentarzy...