O autorze
Prezeska Fundacji Dzieci Niczyje. Autorka badań na temat problemu krzywdzenia dzieci w Polsce. Redaktorka naczelna kwartalnika „Dziecko krzywdzone. Teoria, badania, praktyka” wydawanego przez FDN.

Dziecko zawsze jest ofiarą

Za kontakty seksualne dorosłego z dzieckiem odpowiada wyłącznie dorosły. Dziecko jest ofiarą. Zawsze. I to samotne, zagubione, które gotowe jest zapłacić milczeniem i cierpieniem za to, że ktoś da mu trochę ciepła i zainteresowania. Ale też to prowokujące, szukające kontaktów seksualnych, a nawet oferujące je za pieniądze lub inne gratyfikacje.

Zgoda dziecka w żaden sposób nie znosi odpowiedzialności dorosłego wchodzącego z nim w relacje seksualne. Ten zawsze ma przewagę. Relacja dorosłego z dzieckiem to zawsze relacja zależności, władzy lub sprawowania opieki. Nie pozostawiają wątpliwości regulacje prawne. Bezwyjątkowo karane są kontakty seksualne z małoletnimi poniżej 15 roku życia. Światowa Organizacja Zdrowia jednoznacznie uznaje, że na kontakty seksualne z dorosłym dziecko nie może zgodzić się „w prawnie ważny sposób”. Dziecko jest dzieckiem. Mniej wie i rozumie, często nie ma mocy dojrzałego decydowania o sobie.



Uwiedzenie to podstawowa strategia pedofilów – znaleźć się blisko dzieci, zidentyfikować te, które nie mają wsparcia w rodzinie i bliskich, zaniedbane i samotne. Tych nikt nie ochroni. Te mają głębokie deficyty miłości. Dzięki temu, że ktoś je zauważy, da dobre słowo zaczynają czuć, że wreszcie istnieją, że są ważne i może czegoś warte. Za takie unikalne poczucie znaczenia będą gotowe pójść w ogień za tym wyjątkowym dorosłym, który obdarzył je uwagą. „Tęskniłam za nim” – opowiada dorosła dziś kobieta, opisując swoje uczucia z dzieciństwa, gdy wykorzystujący ją seksualnie przez lata ksiądz przestał się nią interesować.

Dzieci, których rodzice są nieobecni lub niedostępni, skonfliktowani ze sobą lub w złych relacja z dzieckiem to główna grupa ryzyka wykorzystywania seksualnego. Powinny być otoczone szczególną troską i uwagą innych bliskich dorosłych. Jeśli zamiast tego padną ofiarą zainteresowania pedofila, to ich krzywda jest w dwójnasób głęboka. Po raz kolejny zaufały i zostały zdradzone, a trauma seksualnych kontaktów może zdeterminować całe ich przyszłe życie.

Gdy dzieci szukają kontaktów seksualnych z dorosłymi – za pieniądze, komórkę czy bluzkę – w internecie, czy w umownej „galerii” – nadal są pod ochroną. Nie zmienia tego krótka spódniczka, wyzywający makijaż, czy inne prowokacje. To dorosły zdecyduje, czy sięgnie po ich ofertę . Zachowanie dziecka może oburzać i wołać o pomstę do nieba. Ale częściej woła o pomoc i bliskość.

Jednoznaczność w uznaniu braku odpowiedzialności seksualnie wykorzystywanych dzieci to podstawa przeciwdziałania temu problemowi. Jakikolwiek relatywizm sprawia, że norma wyłączenia dzieci z kręgu zainteresowań seksualnych dorosłych będzie słaba i kwestionowana. A powinna wpisać się dekalog - być jednym z moralnych pewników tego świata.
Trwa ładowanie komentarzy...