Pomyśl, zanim wrzucisz

Kampania społeczna „Pomyśl, zanim wrzucisz” apeluje do rodziców o refleksję nad potencjalnymi konsekwencjami umieszczania w internecie zdjęć dzieci. Bardzo łatwo dziś utrwalić wzruszające, uroczyste, śmieszne czy po prostu codzienne chwile z życia dziecka. To proste kliknięcie - niemal każdy rodzic ma aparat w telefonie komórkowym. Bardzo łatwo podzielić się naszą dumą i radością z dzieci ze znajomymi, czy nawet z całym światem - niemal każdy rodzic ma konto na portalu społecznościowym. Można zrozumieć, że korzystamy z tych możliwości, trudniej zaakceptować, że czasem bezrefleksyjnie naruszamy prywatność naszych dzieci, a chęć pochwalenia się nimi dominuje nad troską o ich dobro.

Kampania „Pomyśl, zanim wrzucisz” koncentruje się na zagrożeniach związanych z dostępem osób o skłonnościach pedofilskich do intymnych zdjęć dzieci zamieszczonych w sieci przez opiekunów. Ale to tylko jedna z możliwości niechcianego wykorzystania dostępnego dla innych wizerunku dziecka. Ryzyko, że się ziści nie jest wysokie, ale spektakularne i przemawiające do wyobraźni. Wyobraźnia rodziców, którym zdarzyło się umieścić w internecie zdjęcie swojego dziecka nago lub w bieliźnie (przyznaje się do tego, co czwarty rodzic w Polsce!) powinna jednak przywołać również znacznie bardziej prawdopodobne, a niebezpieczne i niepotrzebne sytuacje. Nigdy nie mogą być pewni, jak zostaną wykorzystane zdjęcia, nad którymi stracą kontrolę, bo w momencie wrzucenia ich do sieci zdjęcie zaczyna żyć własnym życiem. Każdy może je pobrać, opublikować w niekorzystnym kontekście, a nawet zmodyfikować i udostępnić ponownie. Jeśli zdjęcie wzbudzi czyjeś zainteresowanie, może zostać powielone na wielu stronach, nawet wbrew prawu. A wtedy jest już za późno, żeby je skutecznie usunąć. Intymne zdjęcia mogą skompromitować, ośmieszyć lub zakłopotać nastolatka czy dorosłego, którego wizerunkiem przed laty beztrosko rozporządzili rodzice.



Wizerunek naszych dzieci nie jest naszą własnością. Dysponując nim musimy dbać o dobro dziecka i chronić jego prywatność. Golasy, których zdjęcia pojawiają się w internecie często są zbyt małe, by zaprotestować, bądź zgodzić się na zamieszczanie ich zdjęć. Nawet jednak wtedy, gdy są starsze i pozornie rozumieją już tę sytuację, ich zgoda nie usprawiedliwia rodzica wrzucającego do sieci zdjęcia, które mogą zastać negatywnie wykorzystane.

Prywatność i intymność to znacznie szerszy obszar niż nagość. Wyobraźnia i empatia potrzebna jest, by ocenić, czy nasze dziecko chciałoby, żeby inni oglądali je dziś i jutro, gdy śpi, złości się, robi głupie miny, czy płacze. Czy to co utrwalamy i upubliczniamy, bo wydaje nam się śmieszne nie jest formą coraz powszechniejszego rodzicielskiego trollingu - ośmieszania przedmiotowo traktowanego dziecka po prostu dla zabawy? Gdzie są granice tego, co nam wolno wobec dziecka i jego wizerunku? Trudne pytanie. Niektórzy rodzice deklarują: nigdy, nic. Inni bagatelizują zagrożenia.

„Dziecko jest własnością rodziców". Jeszcze nie tak dawno - dekadę wstecz, taki pogląd podzielała blisko połowa dorosłych Polaków. Postawy wobec relacji rodzice-dzieci ewoluują, zapewne dzisiaj zwolenników tak radykalnego określenia jest mniej. Ciągle jednak duża część z nas obawia się ograniczania pola bezwzględnej rodzicielskiej decyzyjności. Chcemy decydować: bić czy nie bić, w jakim wieku posyłać do szkoły. Na pewno z troski o nasze dzieci, ale i z niechęci do ingerowania innych w sposób, w jaki sprawujemy rodzicielską władzę. Na przekaz kampanii „Pomyśl, zanim wrzucisz” też niektórzy reagują krytycznie – „To co, mam trzymać moje dziecko w piwnicy?”, „Jakiś dewiant będzie się podniecał zdjęciem mojego dziecka? I co z tego? To tylko zdjęcie!”. Jest też wiele pozytywnych, wspierających reakcji: „Nareszcie. Mówcie o tym zawsze!”.

Warto podkreślić, że ideą akcji nie jest zniechęcenie rodziców do publikowania zdjęć dzieci online, ale skłonienie ich do tego, żeby to robili odpowiedzialnie i świadomie, wykorzystując narzędzia, które pozwalają na ochronę prywatności ich dziecka. Dlatego organizator kampanii, Fundacja Dzieci Niczyje opublikowała na stronie www.zanimwrzucisz.fdn.pl, poradnik dla rodziców, pokazujący krok po kroku, jak publikując wizerunek dziecka w sieci korzystać z ustawień i ochrony prywatności na popularnych portalach społecznościowych.


http://zanimwrzucisz.fdn.pl/poradnik-pomysl-zanim-wrzucisz
Trwa ładowanie komentarzy...